Page 1 of 1

religijni i niereligijni; etyka

Posted: Tue Oct 26, 2010 9:05 pm
by jan
religijni i niereligijni
(ten post jest głosem w dyskusji na innym forum, które w trakcie pisania okazało się na godzinę niedostępne)

Jestem niewierzący. Inni są wierzący, religijni.

Nie znaczy to, że mamy się wzajemnie wyzywać.

Gdyby religia nie miała sensu, zniknęłaby dawno, jak kołodzieje i kowale z polskiej wsi.
Załóżmy więc, że religia komuś w czymś służy i uszanujmy to.
Uszanujmy też życie bez religii i bogów.

Należę do ludzi, którzy wyznają system wartości wywiedziony ze społecznego doświadczenia: zasada wybierania mniejszego zła,
i zasada:
staraj się w stosunku do innych zachowywać tak, jak chciałbyś, by inni zachowywali się w stosunku do ciebie
(ale nie spodziewaj się za wiele).
wystarczy.

Myślę, że mądrzy wychowawcy religijni, oprócz etyki wypływającej z doktryny religijnej, winni nauczać etyki pragmatycznej,
wynikającej ze społecznego doświadczenia

Można polecić tutaj etykę profesora Kotarbińskiego, zawartą w "Medytacjach o życiu godziwym"

Wiara nie bywa wieczna, podobnie jak i niewiara.
Warto więc budować solidne fundamenty pod publiczną moralność, na przypadek jakichś zawirowań.

Religia i etyka to jedno, a instytucja Kościoła ze swą hierarchią,
która ma bardzo wiele SWOICH ZUPEŁNIE DOCZESNYCH celów, to coś zupełnie innego.

Przywileje Kościoła należy skasować, instytucja ta nie winna pasożytować na państwie, czyli na podatniku.
Sprawa jest dość trudna. Kościół jest mocno osadzony w państwie, ma mnóstwo ludzi, którzy potrafią zadbać o swoje (przy Kościele) interesy.
Wystarczy mu lekko nadepnąć na przywilej, zaraz podnosi wrzask jakby był zarzynany.

Posted: Tue Oct 26, 2010 9:35 pm
by norbert
jan wrote:Przywileje Kościoła należy skasować, instytucja ta nie winna pasożytować na państwie, czyli na podatniku.
Sprawa jest dość trudna. Kościół jest mocno osadzony w państwie, ma mnóstwo ludzi, którzy potrafią zadbać o swoje (przy Kościele) interesy.
Wystarczy mu lekko nadepnąć na przywilej, zaraz podnosi wrzask jakby był zarzynany.


Niestety, w głowie mi się nie mieści, że przy takim długu publicznym państwo pozwala sobie na marnotrawienie pieniędzy.

Posted: Wed Oct 27, 2010 8:10 pm
by jan
Oj, Norbert, Norbert!
Żałujesz grosza na zbawienie dusz ludzkich.

Wiesz jaką radochę ma Pan Bóg ze sprawowanej ofiary i modłów!
Duchowni muszą być zadbani i bezpieczni, by mogli być sprawni w służbie Bogu,
który na pewno łaknie kadzidła i wszelkich ceremonii, na których jedynie kapłani się dobrze znają.

Nie bądź sknera!

Posted: Fri Oct 29, 2010 7:40 am
by norbert
jan wrote:Żałujesz grosza na zbawienie dusz ludzkich.


Niee, uważam że nie powinni dostawać wypłaty ludzie którzy nie pracują, oraz Ci których praca efektu nie przynosi.

Argument dotyczący tego że to wszystko ku radości boga też do mnie nie trafia. Jeżeli byłby rozradowany swoją wszechmocą na pewno pomógłby swojemu światu i udzielił nam swojej radości. A patrząc na to co się dzieje na świecie to może i bóg się raduje - ale tak jak złośliwy starzec - jak komuś dopiecze ;)