Plotka zabija.
Posted: Wed Nov 07, 2012 4:16 pm
15 - letnia dziewczyna. Ładna, mądra. Powiesiła się przez szykanowanie ze strony rówieśników.
Kilka miesięcy temu na kamerach szkolnych zarejestrowane zostało, że dziewczyna wchodzi do jednej sali sam na sam z nauczycielem.
Woźny powiadamia dyrektora, dyrektor kuratora, kurator prokuratora.
Niby, że tak trzeba. Takie procedury.
Jednak w miasteczku już po chwili zaczynają się plotki. Każdy przez każdego wymyśla coraz to pikantniejsze historie na temat tego co dziewczyna robiła z nauczycielem.
15 - latka chce się bronić. Tłumaczyć, że do niczego nie doszło. Ale nikt jej nie słucha. Nie chce.
W tym czasie nauczyciel zwalnia się z pracy. Ma dość tej sytuacji.
Nastolatka jest młoda. Słaba psychicznie i nie może nawet spokojnie wyjść z domu. Nikt nie stoi po jej stronie.
Wreszcie podejmuje decyzje....
Tak kończy się ta historia.
Pytanie : czy naprawdę musiało do tego dojść?
Kilka miesięcy temu na kamerach szkolnych zarejestrowane zostało, że dziewczyna wchodzi do jednej sali sam na sam z nauczycielem.
Woźny powiadamia dyrektora, dyrektor kuratora, kurator prokuratora.
Niby, że tak trzeba. Takie procedury.
Jednak w miasteczku już po chwili zaczynają się plotki. Każdy przez każdego wymyśla coraz to pikantniejsze historie na temat tego co dziewczyna robiła z nauczycielem.
15 - latka chce się bronić. Tłumaczyć, że do niczego nie doszło. Ale nikt jej nie słucha. Nie chce.
W tym czasie nauczyciel zwalnia się z pracy. Ma dość tej sytuacji.
Nastolatka jest młoda. Słaba psychicznie i nie może nawet spokojnie wyjść z domu. Nikt nie stoi po jej stronie.
Wreszcie podejmuje decyzje....
Tak kończy się ta historia.
Pytanie : czy naprawdę musiało do tego dojść?