morderca sensów
Posted: Tue Jan 29, 2013 4:54 pm
Demokracja poza procedurami zmiany władzy - to morderca sensów wszystkiego najlepszego.
Organizacja powinna być sprawna w realizacji swych celów.
Od tygodnia wiszą w sieci dwa powyższe wiersze
dziś, w dniu 3 lutego dopisuję:
Są one wynikiem moich pierwszych doświadczeń w Gdańskiej Radzie Organizacji Pozarządowych, w skrócie - GROP-u.
Uczestniczyłem w trzech i pół spotkaniach plenarnych oraz jednej imprezie integracyjnej,
w trakcie której zakazaliśmy sobie (na zebraniu, demokratycznie!) używania mikrofonów i rozprowadzania ulotek.
Staram się dojrzeć SENS ISTNIENIA TEJ DEMOKRATYCZNEJ STRUKTURY i jak na razie nie bardzo ten sens widzę.
Potrzebę działań integracyjnych, budowę platformy współpracy widzę, ale to piętnastoosobowe cielsko o tej formule
funkcji o których pisałem wyżej, spełnić nie może. Jak zrobić, żeby było sensowniej i sprawniej - nie wiem,
ale na pewno pierwszym krokiem w stronę usensowienia działań jest przyjęcie propozycji Piotra Mazurka,
że POSTAWI STRONĘ INTERNETOWĄ, która oprócz publikowania korespondencji i protokołów posiedzeń GROP-u,
da miejsce na forum, gdzie można będzie wymieniać poglądy, prezentować odrębne stanowiska.
Wcześniejsza moja propozycja, że udostępnię miejsce na tym forum, została w ciszy uznana za tak idiotyczną, że nikt jej nie dosłyszał.
Stworzenie platformy informacyjnej i wymiany myśli nie udało się w poprzednich kadencjach,
moja chamska uwaga, że może przeszkodą była zazdrość-zawiść, przyjęta została z milczącym niesmakiem.
"Zły to ptak, co własne kala gniazdo" - może i zły, ale nie chcę marnować resztki mego życia na działania, których sensu nie czuję.
Organizacja powinna być sprawna w realizacji swych celów.
Od tygodnia wiszą w sieci dwa powyższe wiersze
dziś, w dniu 3 lutego dopisuję:
Są one wynikiem moich pierwszych doświadczeń w Gdańskiej Radzie Organizacji Pozarządowych, w skrócie - GROP-u.
Uczestniczyłem w trzech i pół spotkaniach plenarnych oraz jednej imprezie integracyjnej,
w trakcie której zakazaliśmy sobie (na zebraniu, demokratycznie!) używania mikrofonów i rozprowadzania ulotek.
Staram się dojrzeć SENS ISTNIENIA TEJ DEMOKRATYCZNEJ STRUKTURY i jak na razie nie bardzo ten sens widzę.
Potrzebę działań integracyjnych, budowę platformy współpracy widzę, ale to piętnastoosobowe cielsko o tej formule
funkcji o których pisałem wyżej, spełnić nie może. Jak zrobić, żeby było sensowniej i sprawniej - nie wiem,
ale na pewno pierwszym krokiem w stronę usensowienia działań jest przyjęcie propozycji Piotra Mazurka,
że POSTAWI STRONĘ INTERNETOWĄ, która oprócz publikowania korespondencji i protokołów posiedzeń GROP-u,
da miejsce na forum, gdzie można będzie wymieniać poglądy, prezentować odrębne stanowiska.
Wcześniejsza moja propozycja, że udostępnię miejsce na tym forum, została w ciszy uznana za tak idiotyczną, że nikt jej nie dosłyszał.
Stworzenie platformy informacyjnej i wymiany myśli nie udało się w poprzednich kadencjach,
moja chamska uwaga, że może przeszkodą była zazdrość-zawiść, przyjęta została z milczącym niesmakiem.
"Zły to ptak, co własne kala gniazdo" - może i zły, ale nie chcę marnować resztki mego życia na działania, których sensu nie czuję.