myślenie

Tutaj każdy może się wykazać.

Moderatorzy: Fordor, jan, Moderatorzy

jan
Administrator
Posty: 5429
Rejestracja: 2007-02-07, 23:05

myślenie

Postautor: jan » 2008-08-05, 08:03

Myślenie ma kolosalną przeszłość.

Od nas zależy jaką będzie miało przyszłość.

Interesuje nas kształcenie krytycznego i twórczego (kreatywnego) myślenia.

jan urbanik

jan
Administrator
Posty: 5429
Rejestracja: 2007-02-07, 23:05

Myśli porzucone, myślowy złom lata 2010

Postautor: jan » 2010-11-02, 06:30

Nie zachęcam do czytania


6776. Plaga antyruskiego pierdolca

Katyń, Miednoje, Smoleńsk... kropidło, rocznica, rocznica rocznicy, stękanie...
czekanie na przeprosiny, gdzieś w głębszym kontekście odszkodowania; kasa, kasa, kasa...
My mesjasz, my przedmurze...

My – nierozum, my – bujanie w obłokach, szaleństwo, brak wyobraźni
– stąd poczucie wszechmocy, potem poczucie krzywdy, niedocenienia...


Przeszłość bywała parszywa: jak między sąsiadami, jak w rodzinie...

Wpisałem w wyszukiwarkę: obozy jeńców bolszewickich
wyskoczyło:
http://www.irekw.internetdsl.pl/cmentarz_tuchola/
http://www.irekw.internetdsl.pl/jency/jencypart3.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%84cy ... (1919-1921)
http://www.obnie.info/Joomla/index.php? ... &Itemid=27
http://www.wydawnictwoumk.pl/prod_k_0_0 ... 3A_W.html#


6777. Jesteśmy dziedzicami przeszłości

To poszlachecki polski garb, "wyżej urodzonemu" nie wypadało
parać się handlem, pracą na roli, w rzemiośle czy w przemyśle - od tych rzeczy byli chamy, łyki i żydzi.

Wypadało-nie wypadało, czasem było trzeba, mus...
zaczynali ci, którzy ulegli zdeklasowaniu przez rozmnożenie, na skutek niegospodarności, na skutek polityki zaborców, rewolucji, wojen, PRL-u...
Starali się zostać inteligentami.

Rewolucja w Rosji, dwie wojny i PRL zglajchszaltowały w znacznej mierze Polaków
ale i namnożyło się w tych trudnych czasach, na skutek kroci mezaliansów, mnóstwo herbowych.

Teraz każdy "inteligent" (przed wojną matura, teraz dyplom szkoły wyższej) czuje się naznaczony
do wielkich dzieł i wielkich pieniędzy, ale... za mało baranów, które by można strzyc.



6778. Krzesełka, foteliki, zabawki, książki … wymagają okresowego doglądania:
dokręcić poluzowaną śrubę, coś podkleić, załatać.
Jeśli narządy nie używane zanikają, to przedmioty używane psują się,
by – jeśli nie staną się przedmiotami muzealnymi – trafić na śmietnik.

Swoje przedmioty bywają cenione, dopieszczane, cudze –
często zupełnie niecenione, często ulegają aktom wandalizmu.


6779. KULTURA – „wysoka”, „masowa” – bezkulturowość.
Kultura – życie, a kultura snobów i próżniaków.


6780. Kolejna, trzecia biblioteczna nocka, prawie dwudziestoosobowa paczka naszych bywalców śpi pokotem na podłodze.
Od godziny mniej więcej trzeciej ucichły ostatnie wygłupy.

Nabieramy doświadczenia, wiemy już, na co stać każdego z naszych noclegowiczów i na co stać nas, opiekunów.
Tak się składa, że rodzice nam zaufali i ufnie oddają nam w depozyt swoje pociechy, a nas jest za mało,
by ich programowo opanować, narzucić w miarę cywilizowane stosunki.
Nocki mają charakter podwórkowy, są jednak mniej wulgarne i bezpieczniejsze niż podwórko.

Jest bardzo wiele bardzo sprawnych i inteligentnych dzieci - z problemami, na które dorośli nie mają czasu…


6781. Zbigniew Blichewicz „Szczerba” – „najpierw Polak potem człowiek” -
napisał wspomnienia z powstania warszawskiego. Dostrzegł jego okrutny bezsens.
Odwrócił wartości. Miasto już zginęło.


6782. Zbaranieni, baranieni i zbaraniający
Polskość emocjami stoi, Polska od emocji ginie.


6783. Nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi lub chorzy.

Dzieci...

My lubimy dzieci.
Wszystkie jakie są - różne, każde inne, co jedno to ciekawsze.

Jesteśmy po to,
by każdy kto się u nas zjawi, wychodził od nas mądrzejszy, lepszy i szczęśliwszy.

Jesteśmy po to,
by dzieciom dodać sił i wiary w siebie,
chcemy dać im nadzieję, że ludzie, w zależności od tego jak sie zachowują,
mogą budować świat lepszy lub gorszy - NIEBO LUB PIEKŁO.

By BUDOWALI NIEBO i odpieklali ZIEMIĘ.
Dla siebie, swych rodzin i rodzeństwa, i swoich dzieci


6784. Gdyby cała Rosja była tej wielkości, jak np. ziemia krakowska
(dla współczesnych np. okręg kaliningradzki - przyp. Jan Urbanik),
i gdyby mieszkało w niej kilka narodowości, nie potrzebowałaby ona nadawać autonomii prawodawczej poszczególnym dzielnicom,
chociaż przy zastosowaniu zasady demokratycznej w dziedzinie narodowościowej
musiałaby uznać wszystkie zaludniające ją narodowości za równouprawnione.

Z drugiej strony gdyby Rosja w dzisiejszych (1907 - J.U.) swoich granicach od Wisły do Kamczatki,
była zaludniona przez jedno jednolite plemię, np. wielkoruskie,
musiałaby mimo to rozpaść sie na autonomiczne, a nawet sfederalizowane ze sobą dzielnice,
gdyż ustrój centralistyczny i prawodawstwo centralistyczne na tak potwornie obszernym terytorium są absolutnie niemożliwe.


Z książki Jana Baudouin de Courtenay: Miejcie odwagę myślenia...
profesora uniwersytetów polskich i rosyjskich.

Nawet dziś, pokazuje życie, centralistyczne rządzenie takim obszarem jest niemożliwe;
równie nie do wyobrażenia jest decentralizacja tego obszaru, pozbawionego lokalnych elit;
równie nie do wyobrażenia jest decentralizacja tego obszaru, zamieszkałego przez ludność wykastrowaną z systemu wartości.

====================
i tyle złomu
jan urbanik

Moje poglądy nie są jedynie słuszne, są za to moje jedyne.
Nie zależą one od koniunktury, a od stanu mojej świadomości.
Nie piszę wszystkiego, co wiem - piszę to, co uznaję za stosowne.

mg_gdynia
Członek Stowrzyszenia
Posty: 384
Rejestracja: 2010-11-16, 16:20

Postautor: mg_gdynia » 2010-12-27, 13:13

Jan Baudouin de Courtenay był też profesorem

NIEMIECKIEGO uniwersytetu w Dorpacie

(aczkolwiek należącym do Rosji).

jan
Administrator
Posty: 5429
Rejestracja: 2007-02-07, 23:05

Re: myślenie

Postautor: jan » 2013-05-25, 18:02

Był rok 2006. Z dalekiej Ameryki wszedłem na dość dawno nie odwiedzane forum rosyjsko-polskie.
Rzuciły mi się w oczy dwie nowe ksywki: Stanisław i Basia.
Obie osoby pisały po polsku i po rosyjsku, prezentowały własne zdanie, równo ujeżdżały po rusofobach i polonofobach,
starały się trzymać klasę - i skutecznie się starały.
Byłem piekielnie zdumiony, że "Basia" to nie nowa ksywka dawniejszej znajomej, dorosłej kobiety, a 19-letnia studentka!
Potem kontakty się urwały.

Dziś z rana odnalazłem Stacha i Basię na Fejsbuku. Przypomniał mi się tamten czas.
Był to czas, kiedy organizowałem stowarzyszenie, które miało założyć bibliotekę Społeczną.
Na tymże polsko-ruskim forum poznałem też Macieja z Dolnego Śląska, równie inteligentnego gościa,
który założył dla mnie, gdzieś kątem przy swojej, witrynę internetową,
bardzo pomocną w organizowaniu i poszukiwaniu partnerów do naprawiania świata.
jan urbanik



Moje poglądy nie są jedynie słuszne, są za to moje jedyne.

Nie zależą one od koniunktury, a od stanu mojej świadomości.

Nie piszę wszystkiego, co wiem - piszę to, co uznaję za stosowne.


Wróć do „Myślenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość