Kiedy wróg ustroju staje się państwowcem

Główny temat.

Moderators: Anonymous, jan, Moderatorzy

Post Reply
jan
Administrator
Posts: 5500
Joined: Wed Feb 07, 2007 10:05 pm

Kiedy wróg ustroju staje się państwowcem

Post by jan » Sun Dec 30, 2012 1:48 pm

Czytam Mazowieckiego
- "Panie Premierze, czym jest dla Pana polityka?
- ... wszedłszy do URM zobaczyłem, że to państwo jest słabe. W pewnym sensie,
chociaż wszystkie określenia stają się nieadekwatne, zobaczywszy to, stałem się państwowcem.
Uważałem, że dla Polski rzeczą niezwykle ważną jest zbudowanie prawdziwego, silnego państwa polskiego.
Oczywiście, państwo nie może być silne tylko strukturami władzy,
musi być silne strukturami różnych społecznych instytucji, musi być - dzisiaj coraz bardziej się do tego skłaniam -
wtedy jeszcze tak wyraźnie tego nie widziałem - zdecentralizowane.
Zależało mi na tym, ażeby państwo było nie tyle silne, ale i normalne, zdolne do życia, nieingerujące w sprawy obywateli,
lecz sprawne, zapewniające im to, czego potrzebują. Była to filozofia przebudowy państwa w taki sposób,
by obywatel mógł się nie tylko z nim identyfikować, ale i był z niego dumny."

Tekst in statu nascendi, na razie cytat...
jan urbanik

Moje poglądy nie są jedynie słuszne, są za to moje jedyne.
Nie zależą one od koniunktury, a od stanu mojej świadomości.
Nie piszę wszystkiego, co wiem - piszę to, co uznaję za stosowne.

jan
Administrator
Posts: 5500
Joined: Wed Feb 07, 2007 10:05 pm

Re: Kiedy wróg ustroju staje się państwowcem

Post by jan » Tue Jan 01, 2013 9:26 am

"Dzieje inteligencji polskiej", trzy gęste tomiki, przeczytałem z wielkim pożytkiem i satysfakcją.
Jest to lektura poprzedzona czytaniem Krzywickiego, Limanowskiego, Brzozowskiego, Pobóg-Malinowskiego...

Dla młodych, którzy nie mają takiego bagażu, polecam lekturę tego dzieła z kartką i ołówkiem w ręku, z dostępem do Wikipedii.
Warto! Cholernie warto!

W planie czytania na styczeń zmieniłem kolejność lektur, albo inaczej:
w kolejkę "wryła" mi się bardzo ważna lektura:
Tadeusza Mazowieckiego "Rok 1989 i lata następne. Teksty wybrane i nowe" - Prószyński i Ska, W-wa 2012.

Bardzo ważna lektura. Nie zawsze zgadzam się z ocenami i sformułowaniami autora,
ale nieustannie, od zawsze żywię dla Niego najwyższy szacunek.

Książka jest na rynku, kosztuje 50 zł, mój egzemplarz będzie dostępny dla czytelnika za tydzień.
Warto po nią sięgnąć, bo - jak poprzednio - Warto! Cholernie warto!
Jestem na stronie 260 w trakcie systematycznej lektury, poskakałem już nieco po całości.
Tekst z ilustracjami liczy 495 stron.
jan urbanik

Moje poglądy nie są jedynie słuszne, są za to moje jedyne.
Nie zależą one od koniunktury, a od stanu mojej świadomości.
Nie piszę wszystkiego, co wiem - piszę to, co uznaję za stosowne.

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest